poniedziałek, 21 lipca 2008

21 lipca

Zacząłem gombrowiczowsko (jak?), ale najpierw chciałem wypróbować kilka serwisów do prowadzenia tego typu działalności. Ostatecznie padło na ten tutaj - prosty acz wyjątkowo poręczny. Gombrowicza nie czytam od dawna, choć nadal posiadam, i swego czasu pochłaniałem wszystko co wydał. Jako, że moje upodobania są ostatnimi czasy dość przyziemne - jedzenie, picie, kobiety i własna łazienka (stanowczo przy tym obstaję) - skupiam się na Henrym Chinaskim i Millerze. Za znaczną sumę pieniędzy, i z drugiej ręki, zdobyłem też oryginalną wersję dziennika Tyrmanda. W ogóle skupiam się ostatnio na książkach. Odnoszę wrażenie, że wszystko co mnie interesuje w muzyce już słyszałem albo posiadam. Starzeję się czy co? Już nawet młode cipy bez oleju w głowie, przestają mi się podobać.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Miło że wracasz.
Młode cipy bez oleju w głowie będą zachwycone.